Byki zadomowiły się na naszej łące. Na szczęście nie mają dzwonków, więc nie budzą w nocy. Gorzej, że już zdążyły złamać balustradę pod werandą przy schodach wejściowych i uszkodziły ogrodzenie przy bani. Teraz mają dodatkową atrakcję, w postaci pastucha elektrycznego, który pilnuje czterech wynajętych koni. Konie z respektem podchodzą do prądu, w zasadzie trzymają się środka pastwiska, błyskawicznie nauczyły się, że drutu się nie dotyka. Byki raz po raz próbują forsować ogrodzenie, ale jakoś nie dają rady. Z inteligencją u nich krucho.
