Poniedziałek, 23 lipca.

Przyszło sporo osób do chatki, bo pogoda nie zachęca do chodzenia po górach. Mgła i mżawka od dwóch dób nieprzerwanie. Liczę na to, że odnowi się źródełko. Rozpaliłem w kominku, a na belkach suszą się dziesiątki butów. Jutro, zgodnie z prognozą, pogoda ma się poprawić.

2 komentarze do “Poniedziałek, 23 lipca.”

Dodaj komentarz