Poniedziałek, 20 lipca.

Tylko jedna burza nam się zdarzyła i to rachityczna, bez silnego deszczu, a grzmotnęło może dwa razy. Ciekawe, bo przy wietrze z północnego zachodu, szły do nas chmury znad Polski. Widać po drodze się zużyły i opadły z sił. Grzybów nie ma bo sucho, tylko kosiarze szczęśliwi, bo trawa spora, a pogoda sprzyja koszeniu i zbieraniu siana. Jutro święto, a pojutrze powozimy sianko Hondzikiem i koniem, o ile ten drugi da się złapać.

Dodaj komentarz