Godnie pożegnaliśmy Babcię Siemienichę. Leżała wśród kwiatów w swoim pokoju, otoczona świecami i wieńcami. W drugim pokoju gospodarze ugościli nas tradycyjnym posiłkiem, po którym dostaliśmy słodycze, kubki, świece.Prezenty są prośbą o modlitwę za zmarłą. Pop przyszedł po godzinie, też został ugoszczony, po czym najpierw odmówił modlitwy w pokoju, a potem przed domem. Kondukt zszedł krętą ścieżką i trumna razem z gośćmi pojechała do cerkwi w dół Bystreca ciężarowym ziłem.
