Wiało w nocy jak zwariowane, ale folii, zabezpieczającej piwnicę przed zalaniem, nie uszkodziło. Dziś zalewamy betonem ściany. Prognozy zapowiadają możliwość opadów deszczu, ale to nam pracy nie uniemożliwi, najwyżej utrudni. Znalazłem wczoraj interesujące grzyby, przez Hucułów nazywane krowiakami. Maja charakterystyczną nogę zbliżoną w kształcie do krowiego rogu i są niezwykle smaczne. Ciśnienie spada, Howerli nie widać za wałem tłustych chmur.
3 komentarze do “Wtorek, 28 września.”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W Polsce też mamy krowiaki, ale w przeciwieństwie do ukraińskich imienników są trujące 🙂
pozdrowienia!
Kuba, ty już lepiej nie eksperymentuj z grzybami !!!!!
Chciałabym cię jeszcze kiedyś odwiedzać w chatce, a nie na bystreckim cmentarzu…
Kuba powyżej ma rację – grzyby, występujace w Polsce pod nazwą krowiaki, są trujące.
Widzisz, u nas pogoda podobna – też wieje jak diabli i też Howerli nie widać…