Pogoda zrobiła się upalna. Wiatr ustał, na niebie najmniejszej chmurki, a chłopcy pracują od ósmej rano, do zmierzchu. Widać efekty! Przyczepka zrobiła dziś za Hondzikiem pierwszą, próbną wycieczkę, a musiałem też zjechać po zakupy do Bystreca. Fajny mam układ z taksówkarzem Wołodią, bo przez telefon mówię mu co mi potrzebne, a on kupuje i przywozi, dzięki czemu płacę tylko za zakupy i przejazd w jedną stronę.
