Wtorek, 17 czerwca.

Nareszcie przyjechał transport drewna! Dużo tego i ciężkie, ale będzie bania! Nakryłem plandeką żeby nie mokło i teraz tylko trzeba odczekać, aż majstrowie przyjdą do pracy, a to nie taka łatwa sprawa. Dziś przyjedzie Wojtek spotkam się z nim w Werchowynie i razem wrócimy do Bystreca. Może uda mi się odebrać Stihla z remontu. Pogoda wilgotna, mgła zasłania szyty Kostrzycy, ale póki co, nie pada.

Dodaj komentarz