Jeszcze przed południem było pochmurno i chłodno, a teraz jest prawie czyste niebo i znów gorąco. Na jutro zapowiadają z dawna wytęsknione burze. Wczoraj przeszedłem się po lesie i byłem przerażony. Jeszcze nigdy nie widziałem tu takiego suchego lasu! Na szczęście udało mi się kupić na rynku trzy litry borówek do nalewki. Popracowałem dziś u sąsiada, okleiłem mu płytkami podłogę w łazience. Trzeba sobie wzajemnie pomagać, a na niego zawsze mogę liczyć.
