Dziwna pogoda. Rano nawet chwilami padał drobny deszcz, potem się powolutku rozpogodziło, aż nawet kilkanaście razy zadziałała pompa systemu ciepłej wody, a teraz całe niebo jest w chmurach. Ciekawe, że widać Howerlę, czyli to chmury średniego piętra, często zwiastujące opady deszczu. Chwilami słychać dalekie pomruki burzy, ale do nas chyba nie dotrze. I tak jest lepiej, bo na dworze tylko 17 stopni. Turyści poszli do sklepu w Dzembroni i już długo ich nie widać, pewnie zasmakowały im pierogi z bryndzą.
