Poczułem się pasowany na Hucuła! Rano zadzwonił sąsiad, że NASZE konie weszły sąsiadom w szkodę. Mniej więcej wiedziałem gdzie są i udało mi się je przegonić na właściwą , bystrecką stronę. Latem kilka razy w tygodniu przychodzą do mnie sąsiedzi i szukają koni. Teraz to łatwe, bo wszędzie jest zasięg telefonów, ale dawniej musiało to być trudne. Nareszcie cieplej! Jutro zdejmę z zaworów wody zabezpieczenie przed mrozem.


Całe szczęście, że konie mają te telefony komórkowe.
pozdrawiam Krzysiek Teisseyre