Jedziemy dziś do Polski, w Bieszczadach zatrzymamy się w schronisku pod Rawkami, gdzie spotkamy się z przyjaciółmi. W niedzielę na wybory, a do chatki wrócę tego samego dnia późną nocą, albo w poniedziałek rano. Zrobiło się bardzo ciepło, wczorajszy dzień w Werchowynie był upalny, a nad ranem temperatura na dworze osiągnęła 14 stopni.
