Poniedziałek, 11 maja.

Chyba pobiłem rekord! Wczoraj rano zagłosowałem, o 11 ukraińskiego czasu przekroczyłem granicę, a o 22 już byłem w chacie. Od rana pogoda paskudna, nie bardzo wierzę, że chłopcy przyjdą dziś budować banię. Zabiorę się dziś znów do łazienki, bo czas najwyższy ostro popracować. Na zdjęciu przesympatyczna grupka turystów ukraińskich.

Dodaj komentarz