Przyszedł czas na fugowanie podłogi w łazience. To ostatni etap i nie chcę się śpieszyć, żeby nie mieć do siebie pretensji, a poprawić tego już nie będzie można. Praca na kolanach, ale jeden dzień wytrzymam. Znajomi z Łodzi odwiedzili ruiny schroniska na Maryszewskiej, dzięki czemu mogę opublikować ich zdjęcie. Szkoda, że tak mało osób zagląda w ten piękny i nierozerwalnie związany z turystyką, zakątek Czarnohory.
