Dwóch Iwanów we trzy dni przekopali grunt nad chatką i z zachodniej strony, dzięki czemu woda ze stoku nie będzie już wpływać pod chatkę, lecz opływać ją łagodnym łukiem. W teorii, a praktyka pokarze, co z tego wyjdzie. Skończyłem fugowanie podłogi w łazience, ale zdjęcie będzie za kilka dni, jak już wszystko wyschnie. Turyści pomogli mi w korowaniu pnia świerka, a ja przeciąłem cieńszą część pnia na pół, z czego zrobię rusztowanie do beczki prysznicowej.
