Deszcz i mgła uziemił w chacie turystów, ale płonący kominek, miła atmosfera przy stole i troszkę alkoholu, umiliło nam wczorajszy wieczór. Temperatura spadła do 8 stopni, ale już dziś troszkę wzrosła. Rano jeszcze troszkę padało, ale teraz jest już pogodnie, a co jakiś czas włącza się pompka systemu ciepłej wody. Robię miejsce na bukowe drewno, które sąsiad będie woził wozem konnym. Powolutku kończę wszystkie prace i zbieram się do odlotu na zimowe leże.
