Środa, 15 czerwca.

Jeszcze wieczorem lał gęsty, intensywny deszcz, ale juz w nocy było sucho, a nad ranem cudo! Piękne słońce, bezchmurne niebo, Howerla bez chmurzastej czapki i poranne mgiełki w dolinach. Często dzwonią do mnie miejscowi z pytaniem czy widać Howerlę. jeśli widać, to znaczy będzie piękna pogoda, jak nie, to będzie plucha. Zauważyłem, że to się rzeczywiście sprawdza.
Dziś pracy przy schodach ciąg dalszy i etap najtrudniejszy. Muszę wyznaczyć kąt między jednym stopniem a drugim.

Dodaj komentarz