Skończyłem wreszcie murowanie ścian prysznica. To było skomplikowane, bo ze ścianą krzyżował się przewód kominowy kozy. Jutro zamontuję brodzik a potem będę już oklejał płytkami wnętrze kabiny prysznicowej. Idzie burza. Bardzo powoli rozwija się od strony Howerli i również na wschód od chatki. Sąsiedzi zapowiadali wczoraj, ze przyjdą budować banię, ale chyba zdążyli zapomnieć, bo pies z kulawą nogą się nie pojawił.
