Temperatura spadła w nocy do 6 stopni, ale nie ma śladu śniegu w górach. Jeszcze nie tym razem. Zwykle pierwszy śnieg wypada we wrześniu, a potem znów jest piękna, słoneczna i ciepła jesień. Na szczęście przestało padać i mogę dalej działać pod chatką. W kamieniach na których opierają się słupy podtrzymujące chatkę, wiercę otwory na wpuszczenie prętów zbrojeniowych.