Nie zlikwidowałem prysznica, bo temperatura wzrosła i nie było ryzyka zniszczenia zaworu. Żal by było odbierać ludziom tyle radości. Kąpią się mimo temperatury powietrza + 4 stopni a wody +5. Może dzięki temu wydaje się im że woda nie taka zimna. Dziś cerkiewne święto, więc nie hałasuję, a za to wczoraj piłowałem i rąbałem drewno do kominka. Zgromadzę je w kopcu na skraju lasu i nakryję plandeką, wtedy ani deszcz go nie zmoczy, ani śnieg nie zasypie. Ciśnienie rośnie, w nocy +1, w dzień +5 stopni, zachmurzenie całkowite.