Piątek, 8 października.

Na poniedziałek umówiłem się z sąsiadem na koszenie trawy. We wtorek zgromadzimy siano i łoszak będzie miał co jeść przez zimę. Musze zrobić zapas drewna do kominka i kozy, bo z każdym dniem coraz zimniej. Dziś w nocy było -2 stopnie, ale na szczęście woda w prysznicu, ani odgałęzieniu rury do betoniarki, nie zamarzła. Nie ma co kusić losu! Jeszcze dzisiaj zdemontuję prysznic i ocieplę styropianem rurę z wodą. Pogoda wspaniała, słońce, ani jednej chmurki, temperatura około 3 stopni, a ciśnienie rośnie.

Dodaj komentarz