Sobota, 26 lipca.

W nocy, kiedy wracałem z Polski i ze strachem przechodziłem nad wzburzonym Bystrecem, zginął w Gadżynie turysta ze Lwowa. Prawdopodobnie wracał ze Szpyci i próbował przejść potok. To pułapka! Ten potok nawet przy dobrej pogodzie trudny jest do przejścia, a do ścieżki tylko 30 metrów… Ranek mglisty, ale chwilami słońce nieśmiało wygląda, może nie będzie deszczu. Husky znalazł nowy dom w Bystrecu.

Dodaj komentarz