Na grani Koszaryszcza postawiono nowy krzyż upamiętniający miejsce, w którym kiedyś stała huculska chata. W tej chacie, przez 10 lat, przebywał z rodziną sławny ukraiński malarz Georgyj Jakutowycz. Jeszcze pamiętam stary krzyż, ale spróchniał i padł ze starości. Pozostały ślady obrysu chaty, resztki pieca, a widoki zapierają wprost dech. Trudno tylko sobie wyobrazić burzę, albo silny wiatr, bo nie ma bardziej odsłoniętego miejsca. Pogoda znów piękna, cały dzień nie padało, więc udało mi się wykorzystać warunki i skończyłem montaż kolektora. Jutro podłączę sterownik i nareszcie będzie ciepła woda!

