Cały dzień pracowałem i w końcu udało się. Teraz mam gotów do remontu zbiornik przy źródle, a tymczasowo woda spiętrza się i gromadzi w 200 litrowej beczce. Pogoda dopisała, tylko raz odrobinkę pokropiło. Jedyne co przeszkadzało to gryzące muchy i bolące kolana.
