Poniedziałek,22 listopada.

Ostatnie prace w tym roku. Wspólnie z sąsiadem (ja patrzyłem- on pracował) pocięliśmy pnie, ściętych wiosną świerków, na kłody. Piła Ural doskonale dała sobie z tym radę, a specjalnie naostrzony łańcuch, bez trudu ciął drewno wzdłuż słojów. Z tych bali będziemy wiosną budować brakujące ściany przybudówki, a wewnątrz prawdziwa, ruską banię. Pogoda dalej pozwala żyć, tylko nad ranem pojawił się szron. Jutro ma być podobnie, ale ciśnienie gwałtownie spada.

Dodaj komentarz