To była wielka praca!
Okazało się, że krzyż waży około tonę! Znalezienie wystarczającej grypy ludzi okazało się największym problemem w Werhowynie. W końcu się udało. Krzyż o kilka centymetrów okazał się szerszy od burty samochodu. Z niedomkniętymi burtami pojechaliśmy w Bystrec, po drodze zabierając kolejne osoby chętne do dźwigania krzyża. Na miejsce dojechaliśmy w zadziwiającym stylu. Mimo rozmiękłej ziemi po kilkudniowych deszczach, samochód wjechał z krzyżem na samo miejsce. Krzyż stoi, płyta pamiątkowa błyszczy i wszystko gotowe do chramowania. Nie pada, jest piękna pogoda, ale w ciągu dnia może przyjść burza
1 komentarz do “Poniedziałek, 31 maja”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Kuba, a nie zamieściłbyś kilku zdjęć ??? Kibicuję wam cły czas, ale nie mogę przyjechać na otwarcie….
Pozdrawiam. Marysia