Poniedziałek, 26 sierpnia.

Całą noc lało, leje i teraz, więc jak tak dalej pójdzie, będą znów grzybki. Kosiarka moknie przed chatką, Ada z Mateuszem mokną w Werchowynie, bo jeszcze nie dojechali. Ciekawe, jak dojadą po rozmiękłej drodze. Isuzu trooper zwykle dociera do samej chatki, bo zawsze coś przywozi. Tym razem to będą dwa worki cementu, warzywa i spory kawał świniny.

Dodaj komentarz