Poniedziałek, 2 września.

Chwilami wyłazi słoneczko zza chmur i z dużym wysiłkiem próbuje nas rozgrzać. Gabrysia znalazła jedyne miejsce na werandzie, gdzie grzało i nie wiało. W nocy trochę padało, temperatura spadła do 8 stopni a teraz wzrosła aż do dziewięciu. Nie zdziwiłbym się, gdyby na szczytach sypnęło śniegiem, to w początku września normalne, ale już od środy pogoda ma się poprawić a temperatura wzrosnąć.

Dodaj komentarz