Ten obrazek dostaliśmy w prezencie od Olenki. Całymi dniami wpatruje się w góry i maluje! Dziękujemy Olenko!
Dziś świętej Olgi, chram, czyli odpust w Dzembroni. Nie pojadę Hondzikiem, bo nie jestem pewny, czy droga przepuści, a muszę też czekać na informacje o części do kosiarki, która urwała się wczoraj, a zapasowa ma czekać w Bystrecu. Bardzo mnie to cieszy, bo 25 kilo żelastwa przyczepione do przedniego bagażnika Hondzika znakomicie zrównoważy 5 metrów rury kominowej która już wreszcie czeka na dole, przy mostku.