Ciężki był powrót z Werchowyny. Podwieźliśmy dwie sąsiadki, które odwdzięczyły się za pomoc. W efekcie tylko samochód wrócił do chatki trzeźwy. Po drodze, na grani Koszaryszcza widzieliśmy stado koni w reflektorze samochodu. Widok jak na safari! Dziś wielka akcja kastrowania Zorika! Tylko deszcz może mu uratować… Dla zmiany nastroju zagadka: Co jest na zdjęciu?

6 komentarzy do “Piątek, 23 września.”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rosa na goncie ? Wygrałam ???
Tak, rosa na czymś… Mam tylko nadzieję, że nie ma to nic wspólnego z tym kastrowaniem 🙂
To są rzewne łzy płaczącego nad swoim losem Zorika na deseczce gontowej. 😉
Krople deszczu na drewnie pomalowanym ropą 🙂
krople po deszczu na zapuszczonym ropą (tą którą zapuszcałeś też gonty)drewnie?
Czarnohora z kosmosu :-))