Piątek, 2 stycznia.

Odwiedził nas Wołodia i zaśpiewał wzruszające pieśni własnego autorstwa, których inspiracją były osobiste przeżycia w czasie walk na Majdanie. Wszyscy byliśmy pod wrażeniem. Pogoda dała odpocząć od mrozu, nawet słoneczko na chwilę popracowało nad rozładowanym akumulatorem. Z dachu kapie, ale cały czas jest poniżej zera.

Dodaj komentarz