Piątek, 16 czerwca.

Dziś, z pomocą turystów, wciągniemy na dach kolektor słoneczny. To, po zainstalowaniu reduktora ciśnienia wody, kolejny krok do gorącego prysznica w chatce. Operacja nie będzie łatwa, bo kolektor waży 70 kilogramów. Wykorzystamy do tego widoczne na zdjęciu rusztowanie. Niebo od rana czyściutkie, ale to tylko pozory, bo pod wieczór ma już padać. Padać będzie też cały jutrzejszy dzień, a może i w niedzielę.
W Werchowynie widziałem już pierwsze prawdziwki, ale na wszelki wypadek nie pytałem o cenę.

Dodaj komentarz