Niedziela, 9 sierpnia.

Mimo niedzieli naprawiłem dziś źródełko. Bałem się, że w związku z suszą, woda będzie ciekła powolutku i trzeba będzie zaczynać oszczędzanie. Dokładnie odwrotnie! Niewielka naprawa spowodowała, że woda tryska na zewnątrz tamy z rurki napełniającej koryto dla krów. Do tego w bocznej ścianie źródełka woda zrobiła sobie dodatkowe ujście i radośnie dopełnia basen. Niestety czas zrobił swoje – mróz zniszczył zimą koryto, a kiedy sprawdzałem, czy nie da się naprawić, rozpadło się na kawałki. Zrobię nowe koryto z pnia świerka, jak to się tradycyjnie robi na Huculszczyźnie.

Dodaj komentarz