Pochramowaliśmy solidnie! Sporo ludzi przyjechało do Bystreca. Wiele osób w wyszywanych soroczkach, kilka osób w kompletnym huculskim stroju. Dopisali również kramarze z odpustowymi pamiątkami, napojami i szaszłykami. Po poświęceniu wody przez popa, przy akompaniamencie zbliżającej się burzy, poszliśmy do gospodarzy, którzy już wczesnej nas zaprosili na tradycyjny poczęstunek. Na koniec wstąpiliśmy do zaprzyjaźnionego, ukraińskiego schroniska, gdzie troszkę pośpiewaliśmy. Już o 23 byliśmy w chatce.