Niedziela, 8 czerwca.

Na zdjęciu ostatnie chwile przed burzą. Niedobrze, bo miała być bezchmurna pogoda, a do transportu belek na banię musi przeschnąć droga. Tymczasem skończyłem prace nad doprowadzeniem wody do przyszłej łazienki. Prysznic, dwie umywalki i spłuczka w ustępie. Wszystko działa i nic nie przecieka. To cieszy, zwłaszcza, że pierwszy raz w życiu pracowałem zgrzewarką do łączenia rur.

Dodaj komentarz