Nie udała się próba wykopania studni w miejscu, gdzie cieknie trochę ze zbocza. Dziurę udało się wykopać, jest głęboka, kamienista, ale sucha jak pieprz. Sąsiedzi mówią, że jeszcze będą kopać, może jednak uda się dostać do wody. Piękna pogoda nie ustępuje, udało mi się poprawić ujęcie wody do koryta dla krów. Niezastąpiony bentonit uszczelnia grunt jak plastelina. Słońce znów nagrzało wodę w bojlerze i teraz w najzimniejszym miejscu ma 37 stopni. Na jutro prognozy zapowiadają opady deszczu.
