Zacząłem wczoraj pracować nad rurą kominową. Odciąłem dwadzieścia centymetrów, żeby dospawać z boku na połączenie poziomej rury idącej z pieca. Jazda Hondzikiem do spawacza z przyczepioną rurą nie będzie najmniejszym problemem, a do tego końcówka rury trąc o kamienie sama oczyści się z rdzy.
Glina zmieszana z końską kupä bardzo ładnie twardnieje, ale żeby nie pękała, kilka razy dziennie spryskuję wodą. Pierwszy deszcz od dwóch tygodni, od rana zaciągało się, aż w końcu zaczęło padać.
