Niedziela, 22 maja.

Całkiem ładnie wygląda sadzawka poniżej tamy. Mam nadzieję, że dzięki niej łatwiejsze będzie przejście suchą nogą, bo zawsze było tam mokro. Wszystkie strumyczki płynące spod tamy płyną teraz jednym korytem. Wczorajsza burza był wyłącznie w polu widzenia. Troszkę grzmiało, widać było potężne cumulonimbusy, ale chatka nie znalazła się na celowniku żadnego z nich. Dziś idziemy do monastyru odwiedzić ojca Timofieja.

Dodaj komentarz