Grupa poszła na Kostrzyce, tym razem jestem spokojny, że się nie zgubią, bo stare wygi. Nalewka na Złotym Korzeniu smakowała, nie zostało nawet kropelki. Balustrada na strychu zmieniona, teraz nie ma możliwości zejścia po niewłaściwej stronie. Pogoda piękna do upadłego, żadnych perspektyw na deszcz.
