Pięknie chłopcy popracowali! W ciągu dwóch dni zrobili więcej niż z do tej pory. Ledwie nadążałem ze rżnięciem deseczek, a jeszcze zainstalowałem drugie okno dachowe. Z pewnością zależy im na tym, żeby skończyć pracę przed Bożym Ciałem. Wszystko jednak zależy od pogody. Wczoraj, niedokończony dach został przykryta trzema plandekami, ale w nocy zerwał się silny wiatr i znów nie daje pospać szurając i strzelając plandekę.Chmury nie wróżą niczego dobrego, a do tego od rana jest upalnie. W rezerwie mam jeszcze prawie sto metrów kwadratowych grubej folii, więc nie zmokniemy!