Niedziela, 1 stycznia.

Troszkę się zatrzęsła ziemia w Dzembroni, niektórzy jeszcze do siebie nie doszli. Widoki były nieziemskie, wprawdzie Howerla nie była widoczna, ale fajerwerki po obu stronach Koszaryszcza, rozbłyski na niebie ze wszystkich stron zapierały dech w piersiach. Śnieg, szampan i piosenki z gitarą. Przed samym wyjściem z chatki zjedliśmy szaszłyki usmażone w kominku.
Wszystkim którzy są z nami duchem, Szczęścia w Nowym Roku!

4 komentarze do “Niedziela, 1 stycznia.”

  1. Ай фано Кшися справляється.
    Хоча зараз вже сиджу в квартирці у Львові, у мені досі вирують Карпатські пригоди, аршини світла, усмішок, добродушности і гостинности. Куба, знаю, що читаєте зараз це, тож передайте вітання всім: і Євусі(можна з цілунком:)), і Кшисі, і Мацеку, і Ані, Олі, і Павелу і заголом всім-всім, Вам також окреме, велииииииииииииичезно барзе Дзенькую.
    З приємністю зі Львова.

Dodaj komentarz