Czwartek, 28 maja.

Dzisiaj odwiedziło mnie ośmiu motocyklistów z Radomska. Mieszkają w Dzembroni i przyjechali potężnymi motocyklami przez Koszaryszcze. Pogadaliśmy, poczęstowałem ich herbatą i sałem, a oni mnie koniaczkiem. W drodze powrotnej mieli kłopoty z podjazdem od chatki w górę, bo po ostatnich opadach ziemia rozmiękła. Jednak co Hondzik to Hondzik! Tą maszynę stworzono właśnie do takich miejsc. Nareszcie nie padało cały dzień, a na jutro zapowiadają słoneczną pogodę. W nocy było pięć stopni, a w dzień wzrosło aż do sześciu.

Dodaj komentarz