Od rana piękne słońce. Niewiele brakowało, a zrobił bym piękne zdjęcie wschodzącego słońca, ale trzeba by było wstać, ubrać się… To już ostatnie dni pełników siedmiogrodzkich, niektóre straciły płatki, ale jeszcze są w przewadze. W lasach coraz więcej grzybów, a na bazarze w Werchowynie widziałem jagody. Dziś święto, więc nie wypada pracować, ale po cichutku podłubię trochę przy quadziku.