Dzisiaj święto cerkiewne, więc nie można pracować. Już wykorzystałem to śpiąc godzinę dłużej. Ciężko się spało, bo kózka czemuś złapała cug i temperatura w pokoju wzrosła do 24 stopni. Przy takiej temperaturze trudno mi spać. Na dworze tylko 10 stopni i chmury, z których pewnie za chwilę lunie, mimo, że ciśnienie gwałtownie rośnie.
