Wtorek, 4 września.

Ada z Mateuszem dopiero dziś przyjadą do chatki. Dobrze, że nie czekałem na nich w Werchowynie. Miłym zaskoczeniem była wieczorna wiadomość, że przyjechał cement zamówiony tego samego dnia. Zadołowany został u Iwana Hotycza i partiami przywieziemy go Trooperkiem do chatki. Będą dzięki temu nowe pustaki i może uda mi się jeszcze tego roku skończyć ścianki przyszłej łazienki.

Dodaj komentarz