Wtorek 31 lipca.

Przyjechało dwoje motocyklistów i Zbychol! Do późna słuchaliśmy jego opowieści, jak to zepsuty autobus rozjechał mu czołówkę. Coś popsuło internet, który ledwo działa. Może to sprawka wielkiej burzy, która wczoraj przetoczyła się nad chatką i nabierając mocy, wypróżniła się nad Werchowyną. dziś pochmurno, ale nie pada.

Dodaj komentarz