Wtorek, 30 września.

Dziś jadę do Polski. Skończył mi się bezwizowy termin, w którym mogę przebywać na Ukrainie. Ostatnia wylewka w łazience od wczoraj zrobiona i nawet we dwóch nie była to łatwa sprawa. Pogoda przepiękna, wróciło ciepło, chociaż noce i ranki chłodne. Następnym razem przyjedziemy za dwa tygodnie, na huculskie wesele u sąsiada.

Dodaj komentarz