Wtorek, 29 grudnia 2009

Kupa luda się zjechała, a największym problemem okazała się równie wielka ilość plecaków. Porozwieszałem je na ścianach i już da się żyć. Przerabiam barana na szaszłyki, samogon już grzecznie czeka, a szampan się chłodzi. Zima wróciła, może jutro będzie widać Howerlę. Wiatr wieje silny, ale nie groźny. W nocy ma być od -6 do -2 stopni, w dzień od -2 do +2stopni.jutro pojutrze niewielkie opady śniegu. Wiatr słabiutki z zachodu.

Dodaj komentarz