Dziś zdjęcia nie będzie, zostały mi już tylko dwie karty doładowania. Od rana spodziewam się przyjścia pracowników do poddasza. Wszystko gotowe, materiały są, miejsce jest, ale żeby jeszcze chęci do roboty były! To się nazywa huculski czas. Pogoda w kratkę, w nocy padało, rano mgła a teraz chwilami słońce zagląda do okna.