Wtorek, 22 września 2009

Niestety znów nie mam kotka! Coś mi tu poluje na koty. Albo lis, albo jakiś drapieżny ptak. Chyba poprzestanę na piesku, chociaż jest tak bojowy, że tak samo boi się koni jak i krów. Tylko na gęś miała by ochotę, ale na szczęście turyści wyrwali ją psu z gardła. Święto w Ukrainie dlatego prace zamarły, ale za to rodzą się nowe pomysły. Stare butelki po napojach wylądują w wykopie na rurę wodną i szczelnie zakręcone przykryją rurę cieplutką kołderką. Jeśli wierzyć prognozom taka butelka w gruncie rozkłada się 300 lat, więc niech połowę tego okresu ogrzewa zamkniętym powietrzem rurę!
Prognozy pogody dziś nie piszę, bo nie ma o czym. Tak samo nudna jak poprzednie a opadów nie widać na tydzień na przód. Turystów przy tak pięknej pogodzie też nie widać, aż żal.

Dodaj komentarz