Środa, 4 listopada 2009

Cały dzień pracy dał w efekcie 11 pni świerkowych, 8 suchego buka i jeden pień brzozy. To jeszcze nie wszystko, ponieważ głównych pni bukowych koń nie był w stanie pociągnąć do góry. Teraz ze starych nart buduję sanie którymi najpierw wywiozę na miejsce kamienne koryto do źródełka a potem po zaprzęgnięciu konia będzie czym wozić drewno. Ostatnie dni mrozu, od jutra ma padać deszcz, temperatura za dnia +1 do +5. w nocy -2, słabe opady początkowo mokrego śniegu, potem deszczu. W następnych dniach coraz cieplej. Na sobotę i niedzielę ma być przez całą dobę temperatura dodatnia, w dzień do 12 stopni ciepła i słoneczko. Wiatr 3-6m/s z południowego wschodu, potem z południa, ciśnienie powolutku rośnie.

Dodaj komentarz